Popular Posts

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Na wschodniej flance stoi latarniowiec Witolińska 2

Północno - wschodnią granicę blokowiska osiedla Ostrobramska wyznaczają cztery, stojące obok siebie, 15 piętrowe punktowce. Wśród nich latarniowiec Witolińska 2.

Jak pozostałe wieżowce z osiedla Ostrobramska został wzniesiony przez RSM Osiedle Młodych w 1979 roku według projektu Adama Stefanowskiego. Wszystkie punktowce na osiedlu są do siebie podobne, a właściwie są takie same. Punktowiec jest po liftingu tzn ociepleniu i malowaniu.

Cały zasób mieszkaniowy wybudowany w latach 1978-1979 należy do SM Ostrobramska, więc nie ma się czemu dziwić, że właściciel oznaczył swoją własność tak samo. Dla tych, którzy powiedzą: hola, hola ... SM Ostrobramska nie jest właścicielem budynków, odpowiem: a kto nim jest: Spółdzielcy? Właśnie niedawno dowiedziałem się w SM od jednej z pracujących tam paniuś, która roześmiała mi się w twarz i powiedziała: ... Spółdzielcy? Jacy Spółdzielcy! Lokatorzy! I miała rację ...





< >

Co pokażesz turyście na Witolinie? - LXXXIV akcja GTWb


Gdyby nie akcja pisania postu Grupy Trzymającej Warszawskie Blogi na temat "Co pokażesz turyście?" zapewne nigdy nie wpadłbym na pomysł, aby prezentować Witolin pod kątem atrakcji turystycznych.

Na Witolinie nie ma żadnego pomnika. Nigdy tutaj nie było parku. Stare budowle to kilka małych kamienic z początku XX wieku na Starym Witolinie. W większości niczym nie wyróżniających się, może poza jedną nawiązującą stylem do modernistycznych obiektów Le Corbusiera (przy ulicy Osieckiej).

Podobno pomiędzy ulicami: Zamieniecką i  Tarnowieckiej stała karczma w której mieściła się kwatera główna wojsk polskich w trakcie bitwy pod Olszynką Grochowską. Jednak do miejsca kwatery głównej pretendują co najmniej jeszcze dwa miejsca. Tak więc trudno oddzielić legendę od prawdy historycznej.

Czy Witolin to turystyczna pustynia na mapie Warszawy? Nie do końca. Na Witolinie znajduje się kilka 15 piętrowych punktowców. Nic w tym szczególnego, ale gdy wjedziemy na najwyższe piętra to zobaczymy ... całą Warszawę.

Wieżowce na Witolinie to jeszcze nie odkryty punkt widokowy Warszawy. Widać stąd Stare Miasto, PKiN & Co. Nie spotkałem jeszcze żadnego turysty, który byłby obojętny na widok Warszawy z Witolina.







[ zdjęcia z 23 i 27 września 2014 roku ]
< >

Warszawskie City w świetle zachodzącego Słońca

Widok z najwyższych pięter wieżowców osiedla Ostrobramska robi na każdym wrażenie i trudno do tych widoków się przyzwyczaić. Panorama Warszawy jaka rozpościera się z tego miejsca sięga od 7 do 20 kilometrów wgłąb i ma długość od 50 do 80 kilometrów (przy bezchmurnym niebie). Oczywiście wzrok przyciąga przede wszystkim Warszawskie City. Z roku na rok panorama City zmienia się za sprawą nowych wieżowców.






[ zdjęcia z 28 września 2014 roku ]
< >

Szare ściany - LXXXIII akcja GTWb

Szare ściany w tej części Grochowa, który zwany obecnie jest Gocławkiem mają się całkiem dobrze. Szkopuł czyli skópelos w tym, że budynki nabrały szarości jeszcze w grochowskich czasach, gdy nikomu nie śniło się, że ktoś w przyszłości wymyśli MSI?

Z drugiej strony faktem jest, że szare ściany powoli znikają. Ten trend do odnawiania i malowania budynków w pastelowe kolory (podobne skądinąd do koloru szarego) jest ze wszech miar godny poparcia. Jednak szarych ścian w dalszym ciągu nie brakuje. Wystarczy na przykład przejść się ulicą Hetmańską. Przedwojennych kamienic i budynków jest w tym miejscu pokaźna ilość. Póki co wszystkie szare lub szaro-podobne. Niektórym ten klimat minionych bezpowrotnie czasów odpowiada, ale jak długo można żyć przeszłością?













[ zdjęcia wykonano 5 kwietnia 2014 roku ]
< >

Dzika zieleń Witolina - LXXXII akcja GTWb

Parku, ani skwerów z prawdziwego zdarzenia nie uświadczysz na Witolinie. Z drugiej strony zieleni jest pod dostatkiem, więc w czym problem? Właściwie wszystko jest w porzo, gdy lubimy dziką zieleń. 

Cały obecny Witolin odziedziczył w pewnej części zieleń po powojennym Witolinie. Wiele drzew to zasadzenia poprzednich właścicieli tych terenów oraz samosiejki. Trawniki, które zostały zbudowane pod koniec 70. lat ubiegłego wieku, ogrodnika nigdy nie poznały. Z czasem trawniki przeistoczyły się w dzikie łąki. Łąki systematycznie są koszone kilka razy w roku, ale od tych zabiegów pielęgnacyjnych z łąki nie zrobi się trawnik. W kilku miejscach mamy nawet niewielkie enklawy lasów iglastych. Czy lasy iglaste na Witolinie są świadectwem tego, że teren ten porastał kiedyś wielki las? Do niedawna rosło na obszarze osiedla sporo drzew owocowych, ale ostatnio w tajemniczych okolicznościach większość z nich zniknęła.

Dzika zieleń na osiedlu Ostrobramska nie jest czymś wyjątkowym. Tak przecież wyglądają wszystkie osiedle rodem z Peerelu, jak Polska długa i szeroka.

Administracja osiedla dba o dziką zieleń tak, jak potrafi. Dzika zieleń na terenie osiedla wygląda dużo lepiej, niż na pozostałym obszarze Witolina. Drzewa są przycinane, a gałęzie obcinane. Trawniki (czytaj: łąki) koszone. W okresie suszy trawniki są podlewane za pośrednictwem zraszaczy. Mógłby więc ktoś zadać pytanie: czy to jest jeszcze dzika zieleń? Odpowiadam. Dzika, jak nie wiem co! I niech tak pozostanie. 













[ zdjęcia wykonano 26 kwietnia, 14 maja 2013 roku i 21 lipca 2014 roku ]
< >

Drapacz chmur na bazarze!

Z pewnym opóźnieniem pokazuję postęp na budowie najbardziej reprezentacyjnego obiektu na Witolinie, ale niniejszym wpisem postaram się nadrobić stracony czas. 

Drapacz chmur przy ulicy Zamienieckiej to określenie zapewne na wyrost, ale biorąc pod uwagę proporcje powstającego obiektu do mizerii wysokościowej budynków w najbliższej okolicy to może jest to określenie uprawnione.

Dziwi mnie trochę nazwa obiektu. W dzisiejszych czasach wszystkie apartamentowce i te duże i te całkiem małe maja "ekskluzywne" nazwy, a nasz witoliński apartamentowiec to tylko Budynek handlowo-usługowy i biurowo-mieszkalny. Takie nazwy przypominają miniony siermiężny okres. Czyżby inwestor nie zauważył, że podstawową sukcesu rynkowego jest piar?






/ zdjęcia z 25 lutego 2014 roku /
< >