Popular Posts

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Za szeroka o rzut beretem DDR - CXVIII akcja GTWb

DDR na Witolinie mają się całkiem dobrze, a nawet wprost przeciwnie. Mam oczywiście na myśli drogę dla rowerów wzdłuż ulicy Łukowskiej, która została wybudowana pod koniec 2015 roku. Została wybudowana i za jakiś czas skasowana. Wszystko o przysłowiowy rzut beretem, czyli w tym przypadku o 50 cm. Właśnie o taką wartość (tak się tylko domyślam, widząc co dalej się działo) wybudowano za szeroką DDR.

Droga dla rowerów powstała wzdłuż ulicy Łukowskiej kosztem istniejącego od ponad 40 lat chodnika. Po wykonaniu DDR (ktoś nie włączył myślenia na etapie projektowania!) okazało się, że dla pieszych pozostało miejscami tylko 100 cm chodnika. "Fajnie" to nawet wyglądało, gdy grupa ludzi przeciskała się tym wąskim skrawkiem. To było nie do przyjęcia, więc podjęto decyzję o skasowaniu (czasowym, jak się potem okazało) DDR. Przekreślono na ścieżce rowerowej namalowane symbole roweru, a znaki drogowe C-13 "droga dla rowerów" okutano folią. I tak to trwało, aż do podjęcia kolejnej decyzji. Co wymyślono? Zwężyć DDR o szerokość rzutu beretem czyli o 50 cm.

Poniższe zdjęcia zostały wykonane w czerwcu 2016 roku, czyli półtora roku po wybudowaniu ścieżki (okres letargu decyzyjnego). 

post scriptum
Rowerzyści przez cały ten czas w największym poważaniu mieli to, co działo się z decyzjami wokół witolińskiej ścieżki rowerowej i ani przez jeden dzień nie zaprzestali z jeżdżenia po niej. Piesi zresztą również. Chodzili po ścieżce od samego początku i robią to nadal.








/ zdjęcia z 5 czerwca 2016 roku /
< >

Zimowa rozgrzewka smogowa - 111 akcja GTWb

Ostatnie kilkanaście dni to zimowa (czytaj: smogowa) rozgrzewka, która przyszła do nas za sprawą mroźnej i bezwietrznej pogody. Wszyscy o smogu wiedzą. Wszyscy nie raz poczuli, co znaczy zapach sadzy. Jednak temat nie był zbyt nośny, bo takiego smogowego armagedonu jeszcze w Polsce nie było. 

Nie inaczej było na Witolinie. Przez kilkanaście ostatnich dni "normą" na Witolinie był poziom pyłów zawieszonych PM10 i PM2.5 przekraczający całodobowo wartość 200 µg/m3 (poziom alarmowy to 50 µg/m3). Teraz, gdy piszę te słowa wartości PM10 i PM2.5 przekraczają poziom alarmowy.

Gdy mieszka się na wysokości 40 metrów nad poziomem terenu, a większość okolicznych kominów kopci 10-20 metrów nad poziomem terenu, to można dostać do wiwatu. Wiem o czym piszę, bo mam to prawie na co dzień. Również w okresie letnim, przy bezwietrznej pogodzie zapach sadzy wciska się w każdy kąt (Ostrobramska za przysłowiowym rogiem, a na niej 5 pasów ruchu zapchanych kopciuchami, które częściej tutaj stoją, niż jadą). 

Mam nadzieję, że smog, który dał o sobie znać z taką siłą odniesie jakiś skutek. Wszystko rzecz jasna w rękach towarzystwa wzajemnej adoracji, które tak kocha trwanie na swoich stołkach. Może nie zrobią tego dla Obywateli, ale dla siebie.

Zimowa rozgrzewka smogowa rozpoczęta!




| zdjęcia wykonano 9 stycznia 2017 roku |
< >

Witolińskie fajerwerki na nowy 2017 rok

Nowy 2017 rok przywitaliśmy feerią barw na Witolinie. Wybuchy petard i fajerwerki uwieczniły tą jedyną chwilę w roku.




| zdjęcia wykonano 1 stycznia 2017 roku |
< >