Popular Posts

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Dzika zieleń Witolina - LXXXII akcja GTWb

Parku, ani skwerów z prawdziwego zdarzenia nie uświadczysz na Witolinie. Z drugiej strony zieleni jest pod dostatkiem, więc w czym problem? Właściwie wszystko jest w porzo, gdy lubimy dziką zieleń. 

Cały obecny Witolin odziedziczył w pewnej części zieleń po powojennym Witolinie. Wiele drzew to zasadzenia poprzednich właścicieli tych terenów oraz samosiejki. Trawniki, które zostały zbudowane pod koniec 70. lat ubiegłego wieku, ogrodnika nigdy nie poznały. Z czasem trawniki przeistoczyły się w dzikie łąki. Łąki systematycznie są koszone kilka razy w roku, ale od tych zabiegów pielęgnacyjnych z łąki nie zrobi się trawnik. W kilku miejscach mamy nawet niewielkie enklawy lasów iglastych. Czy lasy iglaste na Witolinie są świadectwem tego, że teren ten porastał kiedyś wielki las? Do niedawna rosło na obszarze osiedla sporo drzew owocowych, ale ostatnio w tajemniczych okolicznościach większość z nich zniknęła.

Dzika zieleń na osiedlu Ostrobramska nie jest czymś wyjątkowym. Tak przecież wyglądają wszystkie osiedle rodem z Peerelu, jak Polska długa i szeroka.

Administracja osiedla dba o dziką zieleń tak, jak potrafi. Dzika zieleń na terenie osiedla wygląda dużo lepiej, niż na pozostałym obszarze Witolina. Drzewa są przycinane, a gałęzie obcinane. Trawniki (czytaj: łąki) koszone. W okresie suszy trawniki są podlewane za pośrednictwem zraszaczy. Mógłby więc ktoś zadać pytanie: czy to jest jeszcze dzika zieleń? Odpowiadam. Dzika, jak nie wiem co! I niech tak pozostanie. 













[ zdjęcia wykonano 26 kwietnia, 14 maja 2013 roku i 21 lipca 2014 roku ]
< >