Fotografowanie budynków i ulic z dowolnej perspektywy nie jest nam dane w obecnych czasach. Praktycznie pozostała możliwość fotografowania z dołu. Chociaż z tym też są spore trudności, bo samochody i drzewa skutecznie uniemożliwiają wykonanie fotografii. Warszawa położona jest na równinie i nie ma tutaj naturalnych wzniesień. Stolica obfituje w wiele wysokich budynków, ale macie minimalne szanse, aby tam wejść. Wszystkie budynki są zamknięte, poza rzecz jasna PKIN-em za 18 zł, ale to tak oklepane miejsce. W obecnej wykreowanej rzeczywistości wszystko pozamykano na cztery spusty lub zainstalowano w budynkach ochronę. Sfotografowanie czegokolwiek z góry jest praktycznie niemożliwe. Oczywiście można próbować, ale gdy ktoś amatorsko para się fotografią, to zwykle nie ma argumentów. Pozostają tylko znajomi oraz własny lokal, jeżeli ktoś ma takie szczęście i mieszka wysoko. Z tym szczęściem na wysokości to rzecz jasna indywidualna sprawa, ale ... Na moim Witolinie nie brakuje zamknię...